wtorek, 29 lipca 2008
Pozdrowienia ze Szkocji
Maja beznadziejne zarcie, hujowo drogie piwo i fajki... za to mozna nienawidziec UK, ale kochac za jedna: zajebiscie tani sprzet elektroniczny ( i sery!!!!)... po 30 dniach czyszczenia kibli wstapilem do argosa i kupilem sobie tableta :)...efekty zostana tu przekazane wkrotce (jak bede w stanie przemycic pendrive unikajac czujnego oka bibliotekarki)...tzn. co mozna narysowac tabletem w paincie...tematyka rysunkow rozna, bo trudno mi narysowac misie tak beznadziejnie gruba kreska (to tylko tlumaczenie: naprawde to nie mam na nie pomuyslu)...ale bez obaw.. w rysunkach pojawiaja sie po raz pierwszy motywy autobiograficzne, a takze penis z monstrualnym zoledziem, jerzy urban z podpaska i kobieta z nieokreslonym kapeluszem na glowie. Szczegoly juz wkrotce....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
pzdr daniel... niech wielki czlonek nigdy cie nie opuszcza... wojt
nienawidze Cie! jak mozesz miec tableta! to nieuczciwa konkurencja! chcesz nas wygryzc!
/czarna rozpacz/
Prześlij komentarz